czwartek, 22 maja 2014

Idealny, głęboko nawilżający krem za 12zł? Czy to możliwe?

Witajcie! Jako posiadaczka cery problematycznej mam spore wyzwanie znaleźć dobry krem nawilżający, który po pierwsze nie jest komedogenny, po drugie rzeczywiście bedzie spełniał swoją funkcję, i po trzecie będzie w rozsądnej cenie. Leczyłam się u kilku dermatologów i każdy z nich oczywiście polecał bardzo drogie kremy, a ja patrząc ile kosztuje od razu rezygnowałam z zakupu, bo nie jestem wstanie wydać 50 czy 70zł za kosmetyk, który i tak nie wiadomo czy podoła działaniu. Kilka razy skusiłam się na trochę tańsze odpowiedniki, jedno z nich to było emolium (okropnie tłuste) i drugi Physiogel krem, a reszty nie pamiętam, ale na pewno w moje ręce wpadło ich więcej. Raczej szukałam czegoś tańszego albo w ogóle rezygnowałam z nawilżania (tak,byłam bardzo mądra). Jednak przy kuracji izo jestem zobowiązana do stosowania wszelkiego rodzaju kremów czy balsamów, bo w innym przypadku chodziłabym z popękaną skórą. Zdesperowana przez kilka dni szperałam w Inernecie, aż ostatecznie zminimalizowałam wybór do trzech kremów, wahające się cenowo od 10-60zł. Co wybrałam? Opcję najtańszą. Czy jestem zadowolona? Dowiecie się niżej :-)


FITOMED, KREM NAWILŻAJĄCY TRADYCYJNY

Co zapewnia producent?
To lekki krem typu o/w o zawartości fazy tłuszczowej ok. 20%. W kremie zastosowano naturalne składniki o działaniu nawilżającym. Cząsteczki soli wapnia, magnezu, sodu (mleczan, PCA, hialuronian) pokonują barierę naskórkową i kumulują wokół siebie wodę pochodzącą z głębszych warstw skóry. Naskórek robi się bardziej nawilżony i napięty. Dodatek olejku rokitnikowego lekko natłuszcza i działa łagodząco. Woda z kwiatu pomarańczy od wieków stosowana jest w nawilżaniu cery tłustej i mieszanej.

Działanie:
-długotrwale nawilżające (skojarzone działanie wosku ze skorki pomarańczy i kompleksu nawilżającego)
-wygładzające (hialuronian sodu)
-łagodzące (olej rokitnikowy)
-bez parabenów

Moja opinia:

Produkt znajduje się w tradycyjnym, plastikowym opakowaniu. Konsystencja kremu jest delikatnie gęsta, co sprawia, że wystarczy niewielka ilość, by wysmarować całą twarz. Zapach delikatnie różany, troszkę cytrusowy, ogólnie przyjemny dla nosa, w miarę szybko staje się niewyczuwalny. Krem jak najbardziej spełnia swoje zadanie, czyli doskonale nawilża. Naprawdę nie spotkałam się jeszcze z produktem, który byłby tak świetny. Po pierwsze nawet szybko się wchłania mimo nakładania grubej warswy. Właściwie stosowałam go jedynie wieczorem (skóra nie potrzebowałam tego już rano!), więc nie bardzo mogę powiedzieć jak krem zachowuje się pod makijażem, ale z tego co czytałam, to nie powoduje warzenia czy rolowania się. Ale wracając do działania. Po zaaplikowaniu produktu skóra jest delikatna, elastyczna, wygładzona, dodatkowo krem bardzo dobrze radzi sobie z wszelkimi podrażnieniami, zaczerwieniami czy suchymi skórkami- eliminuje je w ekspresowym tempie. Po nocy cera jest nie do poznania. Przypuszczam, że za tak dobre działania kosmetyku przyczynia się świetny skład, w którym znajdziemy dużo olei i emolientów. Niestety ze względu na naturalny skład, data ważności kosmetyku trwa tylko 3 miesiące od dnia otworzenia, ale raczej spokojnie można go wcześniej zużyć. 






Plusy:
  • doskonale nawilża
  • wygładza, łagodzi skóre
  • uelastycznia naskorek
  • łagodzi podrażnienia, zaczerwieniania
  • szybko likwiduje suche skórki
  • poprawia koloryt cery
  • genialny skład 
  • zapach
  • szybko się wchłania
  • nie zapycha
  • nadaje się pod makijaż
  • cena ok 12zł /50ml
  • dostęność np apteka DOZ
  • produkt Polski




Skład: Aqua, Citrus aurantium dulcis flower water ( hydrolat z kwiatu pomarańczy/woda z kwiatu pomarańczy), Panax ginseng root extract (wyciąg z żeń-szenia), Macadamia ternifolia seed oil (olej makadmia), Ethylhexyl stearate (emolient tłusty), Caprylic/capric triglyceride (emolient tłusty), Isopropyl palmitate (emolient suchy), Glycerin (humekant), D-panthenol (pantenol, łagodzi, nawilża.), Citrus aurantium dulcis peel cera (wosk uzyskany ze skórki pomarańczy), Cetearyl alcohol (emolient), Cetearyl glucoside (bardzo łagodna substancja, która umożliwia powstanie emulsji. ), Propylene glycol (rozpuszczalnik, glikol zalicza się też do nawilżaczy.), Tocopheryl acetate (witamina E), Hippophae rhamnoides fruit oil (olej rokitnikowy), Lecithin (lecytyna, nawilżacz, emulgator), Glucose (glukoza, nawilża i reguluje lepkość kosmetyku), Sodium hyaluronate, Magnesium PCA, Calcium lactate, Trilaureth-4 phosphate (środek zmiękczający skórę, stabilizuje emulsję), Hydroxyethyl acrylate, Sodium acryloyldimethyl taurate copolymer (polimer filmotwórczy, reguluje konsystencję kosmetyku), Phenethyl alcohol (naturalny konserwant), Caprylyl glycol (odżywczy emolient), Pelargonium roseum leaf oil (olejek geranium/olejek eteryczny z pelargonii różanej), Parfum.(zapach)

Nie ma co zarzucić, jeśli chodzi o skład. Na drugim miejscu woda z kwiatu pomarańczy, która ma działanie antybakteryjne i reguluje pracę gruczołów łojowych, następnie wyciąg z żeń- szenia poprawiający ukrwienie. Dalej olej makadamia o działaniu nawilżającym, przeciwzmarszczkowym czy odżywiającym. Następnie wosk ze skórki pomarańczy mający działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze i jeszcze wymieniony przez producenta olej rokotnikowy, który przyśpiesza gojenie ran, przyczynia się do zdrowego naskórka oraz odpowiadnia za redukcję blizn, co więcej poprawia koloryt skóry i chroni przed promieniami słonecznymi. Czego chcieć więcej? :-)



Nie znalazłam żadnych minusów. Dla mnie to krem idealny. Nie sądziłam, że przy kuracji izo znajdę tak dobry kosmetyk, za taką niska cenę. Już teraz wiem, że produkt zawsze znajdzie miejsce w mojej kosmetyczce nawet po kuracji. Polecam go wszystkim, którzy do tej pory wahali się z zakupem albo osobom, które obecnie szukają kremu nawilżającego.

Ocena 5/5

Znacie może ten produkt? Używacie? Jaki jest Wasz ulubiony i niezawodny krem nawilżający? :-)

Pozdrawiam Was serdecznie, 
Myosotis. 


____________________________________________________________________________
UWAGA! W kremie znajdują się substancje typu emolient tłusty, który może mieć działanie komedogenne (zapychające). Jednak jest to kwestia indywidualna. 

22 komentarze:

  1. Muszę się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówiłam go dziś u siebie w aptece, mam nadzieję,że będzie mi służył tak dobrze jak Tobie :)

      Usuń
    2. ojej, mam nadzieje, że kremik się bedzie dobrze sprawował. Koniecznie daj znać :-*

      Usuń
    3. Na pewno dam znać :) Póki co kończę jeszcze swój Oeparol, a ten już grzecznie czeka w szafce na swoją kolej :)

      Usuń
  2. Taki zwykły kremik, a jak się dobrze spisał. Kto by pomyślał. ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. O proszę, jaki niepozorny ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiedziałam, że taki jest :P


    ps. a u mnie? MAKIJAŻ dla Pań które lubią klasykę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tym kremie, ale jest na prawdę interesujący! Muszę go zapamiętać, jakbym kiedyś szukała jakiegoś nawilżającego kremu ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się jego działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czytałam już gdzieś o tym kremie, rozważałam nawet jego zakup ale potem wyleciało mi to z głowy, po Twoim wpisie chyba jednak się na niego zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesze się, że mogłam pomóc :-*

      Usuń
  8. Musze poszukać, moze na mojej skórze tak samo się sprawdzi jak na twojej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje, że również będziesz tak samo jak ja zachwycona :-)

      Usuń
  9. O ciekawy produkt, może się skuszę na niego ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :-) Jednak nie bawię się w wspólne obserwowanie, jeżeli interesuje Cie mój blog to chętnie zapraszam do czytania :-)

      Usuń
    2. Ciekawe znajdę go w zwykłej, stacjonarnej aptece.. Aż się zainteresuje! :D Może wybiorę akurat ten krem, bo chciałam zakupić dobry, nawilżający o naturalnym składzie, bez parafiny i miałam wybrać Sylveco, ale widzę, że ten jest o połowę tańszy.. Obym go gdzieś znalazła, bo jak nie, to zamówię przez internet.. ;) Także "spadłaś mi z nieba" z tym postem :D

      Usuń
    3. bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :-*

      Usuń
  11. Tego fitomedowego kremiku akurat nie miałam, ale bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pod wrażeniem składu, muszę go wypróbować! Moja skóra ostatnio jest wysuszona i myślę, że mógłby ją podratować :)

    OdpowiedzUsuń