poniedziałek, 5 maja 2014

Dezodorant i antyperspirant rakotwórczy? O co chodzi?! Co wybierać?

Witajcie! Jakiś czas temu przypadkiem natknęłam się na artykuł o wpływie dezodorantów i antyperspirantów na zdrowie kobiet i mężczyzn. Oczywiście temat mnie bardzo zainteresował, bo jak produkt, który gości w mojej kosmetyczce od dobrych kilku lat, używany codziennie może mi szkodzić? Chyba nikt nie wyobraża tak po prostu wyjść sobie do ludzi, bez użycia dezodorantu.. Dla mnie to jest oczywiste, bo nie mam zamiaru odstaraszać ludzi przykrym zapachem z pach. 



Ale chwila, chwila, o czym ja właściwie piszę? Dlaczego w ogole rezygnować z dezodorantów albo antyperspirantów? Zgłupiałam do reszty?! A więc do rzeczy.

Większość kosmetyków do redukcji potu, które można znaleźć na drogeryjnych półkach zawiera w swych składach parabeny, konserwanty czy sole aluminium zwane chlorowodzianem glinu (ACH), są szkodliwe dla naszego zdrowia. Substancje jako aktywny składniki, powodują  fizyczne zablokowanie gruczołów potowych, co zapobiega przedostaniu się potu na powierzchnię skóry. I właśnie powstała bariera może przyczyniać się do powstawania komórek rakowych. (U kobiet raka piersi, u mężczyzn raka prostaty - podobnie jak tłusty nabiał). Wielokrotne stosowanie antyperspirantów z ACH może także przyczynić się do miejscowych reakcji toksycznych.

Co więcej wdychanie aerozoli, w których składzie znajdziemy sole aluminium, powoduje zwiększenie masy ciała, jak i również masy mózgu. To właśnie dlatego naukowcy dopatrują się związku między popularnie dodawanym do codziennych produktów pielęgnacyjnych aluminium, a chorobą Alzheimera.

W ostatnich latach alternatywą tradycyjnych antyperspiratów stały się kryształy. Są to przeciwpotowe kosmetyki w formie kamienia lub w postaci żelu nanoszonego za pomocą kulki. Mimo wszystko, kryształy mające być bezpieczniejszą formą redukcji potu, w swym składzie zawierają aluminium, widniejący pod postacią siarczanu glinu (Ałun). Produceni zapewniają, że sole aluminium w tych produktach nie są wchłanianie przez skóre, jednak nic bardziej mylnego! Warto pamiętać, że kosmetyki z siarczanem glinu często opatrzone są różową wstążeczką na opakowaniach.




Aluminum występuje na etykietach pod różnymi nazwami: Aluminium Acetale, Aluminium Chloride, Aluminium Chlorohydrate, Aluminium Chlorohydrex, Aluminium Chlorohydrex PG, Aluminium Distearate, Aluminium Sesquichlorohydrate, Aluminium Stearate, Aluminium Tristearate, Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY


Wiadomość trochę mną wstrząsnęła,więc gdy tylko skończę mój ulubiony dezodorat Nivea raczej zaopatrzę się już w coś bez aluminum, dla własnego zdrowia. Wiadomo, że mają one troche mniejszą ochronę przed potem (przynajmniej w Polsce ciężko jest znaleźć dobry produkt), ale wolę mieć zdrowe piersi, mimo wszystko. Poniżej przedstawiam Wam kilka propozycji dezodorantów bez aluminium:

  • dezodoranty w kulce od Yves Rocher 
  • Yves Rocher Culture Bio kulka 
  • Nivea, Pure and Natural Action
  • Isana Med Ultra Sensitive spray
  • Biotherm Deo Pure Natural Pure 
  • Vichy dezodorant w kulce 24h - skóra sucha reaktywna - mineralny
  • Forever Living, Ever Shield

Jakie używacie kosmetyki przeciwpotowe? Z aluminium, czy bez? :-)

Pozdrawiam Was serdecznie, 
Myosotis. 

16 komentarzy:

  1. Przyznaję się, że używam te z aluminium:(
    Nie wiedziałam, że isana nie ma go w składzie, ale raczej się nie skuszę, nie lubię stosować takich w sprayu, bo się prawie duszę od nich. Za to na pewno wypróbuję jakąś kulkę od YR.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie lubię w spray, podrażniają mnie :-) sprawdz sobie dokładnie, którą kulkę wybrać od YR, bo niektóre mają bardzo słabe opinie.. Ale, albo mamy dobrą ochronę, albo na starosć można mieć problemy zdrowotne :-)

      Usuń
  2. :O Nwet o tym nie wiedziałam! Niestety bloker, którego używam posiada wiele szkodliwych substancji w tym i sole aluminium :/ ale jak funkcjonować bez takich kosmetyków? :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja droga nominowałam Cię do Liebster Blog Award, Mam nadzieje, że odpowiesz na moje pytania. Poniżej podaje link:
    http://codziennosckobiety.blogspot.com/2014/05/liebster-blog-award.html
    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tym już dawno, ale niestety dezodoranty bez aluminium się u mnie nie sprawdzają.
    Nie ograniczają wydzielania nieprzyjemnego zapachu w moim wypadku...

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety stosuję z aluminium, ale chętnie to zmienię dla własnego zdrowia!

    rzetelne-recenzje.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam :) Dobrze że tu wpadłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło, że podoba Ci się u mnie :-*

      Usuń
  7. Ostatnio używam dezodorantu z Lusha, bardzo naturalnego i jest świetny.

    Na "drogeryjne" dezodoranty uważam od lat (alergie), ale "naturalne" mi wystarczają na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie spotkałam się z taką marką jeszcze, ale dobrze że Tobie służy :-)

      Usuń
  8. Ja używam antyperspirantu aloesowego z YR, ale jak dotrę do domu zaraz sprawdzę, czy na pewno jest bezpieczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie, po co sobie szkodzic :-)

      Usuń
  9. Nie udowodniono jak dotąd szkodliwego wpływu antyperspirantów na zdrowie, więc nie ma co histeryzować. Wszystkie kosmetyki, które trafiają do sprzedaży na naszym rynku są produkowane z surowców posiadających odpowiednie atesty i przebadanych pod kątem zdrowotnym.
    Pewnie, można próbować je zamienić na produkty bez aluminum, ale wtedy mamy do dyspozycji już tylko dezodoranty, a nie antyperspiranty. Deozdoranty nie ograniczają pocenia, a jedynie zapobiegają nieprzyjemnemu zapachowi (przynajmniej w założeniu, bo większość jednak w tym zakresie również zawodzi). Jeśli więc ktoś prawie wcale się nie poci, albo lubi chodzić z mokrymi plamami pod pachami, to proszę bardzo. Ja jednak zostaję przy antyperspirantach.

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, można się nieźle przestraszyć ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam z 1 punktem i 3. do nivea black and white

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadza sie ja przestałam używać tych szkodliwych z aluminium już dwa lata temu ,bo przeciez były badania i udowodniono ze glin w nich zawarty powoduje raka. Teraz już dłuższego czasu stosuje ten aloesowy dezodorant z forever ,zreszta zobacz go sobie na www.forever-polska.pl

    OdpowiedzUsuń